| Przez
plastikowe soczewki
Lomo
Supersampler to w zasadzie plastikowa zabawka. Stała przysłona i czas naświetlania
sprawiają, że zrobienie zdjęcia jest dziecinnie proste. A przy okazji relaksuje
jak mało inna rzecz na świecie. Stara radziecka konstrukcja z logiem Lomo
kilka lat temu powróciła do łask. Prosty kompaktowy aparat doczekał się kilku
mutacji. Jedna z nich to właśnie, wyposażony w cztery obiektywy, Supersampler.
- Wszystkie naświetlają ta samą klatkę filmu. Dzielą ja na części i robią zdjęcia
w odstępie czasu, co 0,2 lub 2 sekundy. Dzięki temu, poprzez ruch kamery obraz
można dowolnie modyfikować. A najciekawsze jest to, że aż do wywołania filmu,
nie wiadomo co z tego wyjdzie - opowiada Mariusz Guzek. Latem
z plastikowym Lomo w kieszeni wyszedł na miasto, żeby uwiecznić rzeszowska architekturę:
- Tak powstała ta pocztówka. Hotel Rzeszów wygląda tu dość nowocześnie. Może przysłużę
się do napływu turystów do naszego miasta - śmieje się Mariusz. więcej
>>> Źródło: nowiny - gazeta codzienna
2005-12-08 |