| Anatomia
zapachu - wystawa fotografii w Olzie
OLZA
- GALERIA NA SALI (WDK) ul. Szkolna 7, tel. 032 451 11 12 Mirosław Stępień
- Anatomia zapachu wystawa fotografii Wystawa czynna od 8 marca do 10 kwietnia
2007 r.
WYSTAWA FOTOGRAFII MIROSŁAWA
STĘPNIA ANATOMIA ZAPACHU Czy
jest coś piękniejszego od majowego widoku trawnika czy łąki, kipiącej kwiatami?
Czy jest coś piękniejszego od widoku pól rzepaku? Kwiaty to bogactwo kolorów,
kształtów i zapachów. Bez kwiatów trudno byłoby sobie wyobrazić istniejący świat.
Ich nadzwyczajna moc sprawia, że zastępują często nasze emocje, których nie umiemy
lub boimy się wyrazić. Są obecne przy wszystkich ważnych chwilach. Symbolizują
miłość, przyjaźń, pamięć i tęsknotę. Bez nich oświadczyny czy przeprosiny byłyby
pozbawione uczuć i szczerości. To one sprawiają, że w danej chwili czujemy się
kimś ważnym i wyjątkowym. Najstarszym fotograficznym zapisem kwiatów, są kalbotypie
Williama Henrego Foxa Talbota z 1839 roku. Płatki i liście orchidei Talbot układał
bezpośrednio na papierze i naświetlał słońcem. Do swoich prac nie wykorzystywał
aparatu fotograficznego. Tak powstały prace, które dały podwaliny fotografii.
Podobną metodę zastosowała Anna Atkins, jedna z pierwszych kobiet fotografów.
W 1841 roku poznała Talbota przyjaciela jej ojca i od niego zaraziła się fotografią.
Możliwe że, to Talbot wywarł wpływ na Atkins, która również wykonywała prace układając
bezpośrednio na papierze liście i kwiaty. Wybrała technikę cyjanotypii jako niedrogą,
łatwą i tanią do sporządzenia. W 1843 roku wydała pierwszy tom książki, pt. "British
algae: cyanotype impressions". Była poświęcona roślinom. Atkins wydała łącznie
12 części, ilustrując je 424 zdjęciami.
  Najstarszy
istniejący dagerotyp przedstawia bukiet kwiatów w metalowym wazoniku (1850 rok)
znajduje się w Fundacji Estmana Kodaka, niestety autor tego zdjęcia jest anonimowy. Natomiast
pierwszym fotografem kwiatów był Adolphe Braun w 1855 roku, na wystawie powszechnej
w Paryżu, zaprezentował 300 płyt kolodionowych, znalazła się wśród najsłynniejsza
jego praca "Wieniec z kwiatów". Temat kwiatów też podejmował fotograf
wojny krymskiej Roger Fenton. W 1860 roku wykonał przepiękną serię bukietów kwiatów.
Maki, chabry i kłosy zbóż w 1907 roku pojawiły się na kolorowej fotografii Henrego
Irvinga. Imogen Cunivingham działający w słynnej grupie f/64, do której należeli
między innymi Ansel Adams i Edward Weston, wielkoformatową kamerą namiętnie uwieczniał
kwiaty magnolii. W 1925 rok zaprezentował w Nowym Jorku odbitki stykowe swoich
prac. Karl Blossfeldt inaczej traktował kwiaty. W albumach "Oryginalne
formy sztuki" (1928) i "Cudowny ogród natury" (1932), zaprezentował
studia roślin i kwiatów traktując je jak ornamenty z greckich kolumn. Stworzył
największy i najwspanialszy zbiór zdjęć roślin. Fotografie te wywarły ogromny
wpływ na ówczesną awangardę. Do dziś wielu fotografów wzoruje się na tych zdjęciach. Zmarły
w 1989 roku, Robert Mappletorphe podszedł do tematu kwiatów na swój sposób. Potraktował
kwiaty jak obiekty doznań erotycznych. Czyste, wysublimowane fotografie, pełne
erotyki i pokusy. Przepiękne portrety z lilią w dłoni wykonał w szpitalu dla
psychicznie chorych Aleksander Czekmieniew. Lilie od dawien dawna symbolizują
"Dobrą Nowinę". Kamerę otworkową i technikę cross wykorzystał bezbłędnie
Tomasz Walów fotografując łąki i polany. W pracach tych króluje wyobraźnia kolorystyczno
- świetlna, dająca fantasmagorie barwne. Kreując świat realny w surrealny.
  Camera
Obscura i kwiaty nie są obce Barbarze Panek-Sarnowskiej. W swoich poszukiwaniach
zarejestrowała niejednego irysa, krokusa czy przebiśniegu. U wielu fotografujących
pojawiają się motywy kwiatowe, czasami jako epizod, innym razem jako temat serii
fotografii skończywszy na zafascynowaniu i byciu wiodącym tematem w twórczości. Piękno
emanujące z kwitnących kwiatów urzekło też Mirosława Stępnia. Prezentowane przez
niego fotografie są wyjątkowe pod każdym względem. Magia kwiatów na jego zdjęciach
sprawia, że ogród staje się miejscem magicznym. Wypełniony tysiącami kolorów kwitnących
kwiatów wpływa na nasze samopoczucie. Kiedy jest nam smutno i źle, wyobrażamy
sobie ogród pełny dostojnych piękności. Delikatne, wrażliwe na chłód, drżące
przy każdym dotyku wiatru są niezwykle wdzięcznym tematem do fotografowania. Ich
nazwy obecne są w imionach, nazwach ulic i miejscowości. To o kwiatach często
pisali poeci, podziwiając różnorodne odmiany i ich piękno. Bogactwo kwiatów
jest w zasięgu naszego wzroku. Otaczamy się kwiatami i one otaczają nas. Te chciane
i te niechciane. Niosą w sobie radość i pogodę. Mikrosłoneczka mieniące się całą
gamą kolorów. Są wszędzie na łąkach, skrajach pół, balkonach, werandach, ogrodach,
działkach, parkach, skwerach, oknach i w innych miejscach, to uczta dla duszy.
Dla nich ogród staje się sceną, a sąsiednie rośliny tłem. Pojawiają się wraz z
pierwszymi cieplejszymi promieniami słońca. Łany kwiatów porozrzucane po łące,
niepozorne delikatne roślinki. Pokrywają łąki, leśne polany i zbocza gór białym,
fioletowym lub żółtym kobiercem. Piękne w swojej prostocie i skromności. Mirosław
Stępień dostrzega to małe piękno natury, a ono odwdzięcza się mu kwitnąc na okrągło
i mieniąc się kolorami przez cały rok na jego fotografiach. PAWEŁ
JANCZARUK 
|